IX Konkurs Ortograficzny Podstawówek i Gimnazjalistów

Poniżej zamieszczamy tekst dyktanda IX Konkurs Ortograficzny Podstawówek i IX Konkurs Ortograficzny Gimnazjalistów, które odbyły się dziś odpowiednio o godzinie 1030 i 1130.

 

TEKST  DYKTANDA  2011/2012

Jakub aż wytrzeszczał oczy z przerażenia. Patrzył na tablicę i nie dowierzał. Tekst był niezwykle trudny, a w nim mnóstwo podchwytliwych ortograficznych szczegółów.
Dobrze, że wuj Ambroży zbudził go o ósmej i skrzyczał za nieróbstwo, że ostrzegał go, iż klasówka z ortografii to nie żarty i w ogóle, że nie czas na drzemki, gdy w mózgu pusto.
Nauczyciel bezustannie krążył po klasie. Ten i ów ciężko wzdychał. W zatrważającej ciszy słychać było trzepot rzęs i fruwanie much.
Józek wyciągnął z torby na wierzch ławki kałamarz w kształcie lichtarza. Ten mosiężny rekwizyt pochodził z okresu studiów jego dziadków. Zachrzęściły kartki papieru, zaskrzypiały stalówki.
Heniek tchórzliwie rozejrzał się wokół. Prędko jednak spuścił głowę, bo nauczyciel nasrożył brwi. Chłopiec czuł, że poniesie porażkę. Wprawdzie horoskop wróżył zwycięstwo, ale któż by w to wierzył.
Wiedział, że przed dwóją ustrzeże go tylko cud.
W duchu przeklinał polonistkę. Słał pod jej adresem niewybredne pogróżki. Denerwowało go, że polonistka snuje się po klasie i wiecznie wygłasza przemówienia o rzetelnej pracy, żąda opanowania ortografii.
Kuba nie widział w tym żadnego pożytku. Obelżywie zamruczał coś pod nosem, bo jak tu nie złorzeczyć, gdy w tekście padają takie wyrażenia jak: tępa żyletka, orzeźwiające źródło, puchowa pierzyna, powłóczyste spojrzenie, żelazny krzyż, artykuł  publicystyczny, niedojrzała pszenica i żółta rzepa.
Jakub zrozumiał nagle, jak przeraźliwie ciężka do przebycia jest ta droga, która wiedzie do królestwa ortograficznej wiedzy. W duchu przyrzekał, że od razu po powrocie do domu weźmie się do uporządkowania braków i sporządzi słowniczek ortograficzny na własny użytek.
Czy dotrzyma przysięgi? To się okaże już wkrótce, na najbliższym spotkaniu z ortografią.