Mali obywatele świata!

2019.06.25lato_PB-0002-PanoMiędzy drzewami „Ogrodu Jordanowskiego” nadal wiszą strecze, na których uczestnicy pierwszego turnusu tegorocznych półkolonii wymalowali ogrody, lasy, łąki, baśniowe postacie i senne wyobrażenia. Dzieła były jednak tylko skutkiem dodatkowym znacznie ciekawszej zabawy: w tworzenie nowych kolorów. Mieszane w pojemnikach różne odcienie farb tworzyły wielobarwne mozaiki, które znacznie lepiej niż na streczu czy papierze, prezentowały się na twarzach, dłoniach, ramionach i kolanach. 

2019.06.28lato_JJ-0153

Od tego momentu, oprócz klasycznych, półkolonijnych haseł m.in: „hip, hip, hurra”, najważniejszym hasłem stał się dla nas okrzyk: „brudne dzieci, to szczęśliwe dzieci!”. A do tego dodać można jeszcze kilka innych: „ciekawe dzieci, to szczęśliwe dzieci”, „beztroskie dzieci, to szczęśliwe dzieci”, „zaciekawione, przejęte, doświadczające, zmysłowe, poruszone dzieci, to szczęśliwe dzieci”.


Dlatego też po piasku i trawie „Ogrodu Jordanowskiego”, podczas pierwszego turnus półkolonii, częściej chodziliśmy boso niż w butach. Podczas wycieczki do Farmy Iluzji nurkowaliśmy w aquparku. W parku pobudzaliśmy czujność, uważność i zmysłowość. A w lesie poznawaliśmy codziennie zwyczaje gniewoszy, czyżyków, chrabąszczy, chrząszczy i sów.

Zaczęliśmy od półkolonijnego chrztu. Po pokonaniu toru przeszkód, młodzi kozieniczanie zostali przyjęci do grona małych odkrywców świata. A później poszło już z górki. Podzieleni na trzy grupy, pod czujnym okiem opiekunów, zaczęliśmy odkrywać świat.


2019.06.27lato_PB-0038Podczas wycieczki do Farmy Iluzji, okazało się, że czasem to, co widać na pierwszy rzut oka, jest tylko pozorne. Małe tak naprawdę może wydawać się wielkie. A wielkie, małe. Spojrzeliśmy naszym strachom prosto w oczy: na przykład podczas wędrówki po grobowcu Faraona, i okazało się, że nasze strachy nie są tak wielkie, jak nam się dotychczas zdawało. Oswojeni, śmiało mogliśmy odkryć kolejne tajemnice świata.


Afrykański Wódz z plemienia Watan Czu, którego członkowie nigdy nie wzięli udziału w żadnej wojnie, a dziewięćdziesiąt procent swojego dnia poświęcają na robienie dobra, wysłał do nas specjalną mapę Kozienic, z zaznaczonymi miejscami, gdzie ukrył swoje skarby. Podczas podchodów i poszukiwania skarbów przemierzyliśmy Kozienice wzdłuż i wszerz, skarb znaleźliśmy, a w nagrodę za czujne oko zjedliśmy także pyszne lody.

Innego znów dnia wyjechaliśmy do Magicznych Ogrodów tu znów spojrzeliśmy strachom w oczy, podczas wizyty w tajemniczym „Mroczysku” i znów okazało się, że nasze lęki i strachy są malutkie. A i wielki, rozbujany i początkowo groźny Park Linowy, wszyscy pokonaliśmy bez problemu.

Chodziliśmy także na basen. Malowaliśmy kredą po bruku i farbą po twarzach. Lepiliśmy z masy solnej a z ciasta robiliśmy pizzę. Żeniliśmy się, tańczyliśmy i śpiewaliśmy.

Na koniec urządziliśmy bitwę na balony wypełnione wodą. Bo tylko taką uznajemy amunicję: wodę i śmiech.
Naszym koleżankom i kolegom z II turnusu półkolonii w „Ogrodzie Jordanowskim” życzymy równie świetnej zabawy!

Bawcie się dobrze!

Obszerniejsza galeria dostępna jest na "ogródkowym" fanpage'u.