Ale to już było...

Turnus II

Korespondencja z podróży do krainy zabawy.


W najmłodszej grupie chłopaki notorycznie zapominają kąpielówek na basen. W grupie średniej już po tygodniu znajomości dziewczynki proszą chłopców do tańca. Za to w grupie najstarszej tworzy się niezła kadra na zbliżającą się olimpiadę. Minął już tydzień wspólnej zabawy na drugim turnusie półkolonii w Kozienickim Ogrodzie Jordanowskim, a my się dopiero rozkręcamy.
- Szeroko otwarte buzie i wskazujący palce w ciągłej gotowości - tak wyglądali najmłodsi wczasowicze Ogrodu Jordanowskiego podczas wizyty w Straży Pożarnej.
Podobne zaciekawienie towarzyszy nam bez przerwy od minionego poniedziałku. Wtedy to progi Ogrodu Jordanowskiego przekroczyła grupa 80 najmłodszych mieszkańców Kozienic, którzy na czas drugiego turnusu półkolonii zamienili się w małych skautów.
Codziennie przygody rozpoczynamy o godzinie 9.30. Jednak najodważniejsi skauci pojawiają się w Ogrodzie już o wschodzi słońca, by przecierać pozostałym towarzyszom ścieżki zabawy.
Kiedy zbiorą się już wszyscy skauci, wprawieni w bojach przewodnicy, dzielą ich na trzy, kilkudziesięcioosobowe grupy. Każdy skaut bowiem wie, że podróż w świat zabawy to nie przelewki, liczy się przecież bezpieczeństwo.
Byłoby zbyt nudno, gdyby skauci zwyczajnie maszerowali przez świat zbaw. Przewodnicy, którzy na czas podróży po krainie zabawy zamieniają się w opiekunów grup, każdemu skautowi przyznają specjalne odznaki za wzorowo wykonane zadania. Największą popularnością cieszy się rzecz jasna odznaka skauta jadalnika. W tej konkurencji nie bez znaczenia są nasze kucharki, które dzień w dzień zaskakują skautów paletą smaków. Skauci zmagają się też w kategoriach czystości, tańca czy gry w piłkę.
W podróży po krainie zabaw minęliśmy już takie miejsca jak: Straż Pożarna, basen, kilkakrotnie przedzieraliśmy się przez gąszcze pobliskiego parku, musieliśmy też rozgrywać mecze w dwa ognie z tubylcami by móc iść dalej.
Nie wiemy co jeszcze przed nami. Wszystko w rękach przewodników. Wiemy jedno ? dzięki naszym dobrym humorom, każda kolejna wyprawa w krainę zabawy będzie na pewno udana!


 - Kronikarz podróży

Dziennik skauta - szczęśliwy piątek 13

Minął drugi tydzień naszej wspaniałej przygody na pierwszym turnusie półkolonii. Przez cały ten czas nasi dzielni podróżnicy zdobywali zdolności, które pozwoliły im osiągnąć szczyt i zostać skautami! W środę dzięki KCRiS nasz chrzest odbył się nad jeziorem w Kozienicach, co sprawiło ogromną frajdę.

Uczestnicy musieli zmierzyć się z drogą z szyszek, po której trzeba było przejść gołymi stopami, wypić leśną miksturę i postarać się uratować balon z opałów. Każdy po przejściu przez te i kilka innych stacji mógł być pasowanym na skauta i odebrać swój dyplom.

Po tej wyczerpującej trasie każda z grup zaprezentowała wszystkim przygotowane wcześniej przez siebie piosenki i inscenizacje. Było, czego posłuchać!

Ostatni dzień minął równie przyjemnie jak pozostałe. Na deser ( i to przed obiadem :) skauci wybrali się do Słodkiego Leniucha gdzie z przyjemnością zjedli przysmak cukierni. Nasi najmłodsi skauci zaskoczyli wszystkich koncertem rodem z filharmonii , również Pani Małgosia odkryła w sobie smykałkę do bycia  dyrygentem tych artystów.

Dyskoteka? Czemu nie? Ostatnie chwile naszej przygody upłynęły przy znanych wszystkim melodiach. Każdy miał okazję zaprezentować swój talent na parkiecie. Było naprawdę wesoło!

I tym tanecznym korkiem młodzi tropiciele przygód pożegnali się z Ogrodem Jordanowskim, aby za rok spotkać się ponownie. A do tego czasu - wszyscy będą starać się sprawdzić swoje skautowe zdolności już samodzielnie. Miejmy nadzieje Smile

Dziennik skauta - 6 lipca

 Jesteśmy na półmetku pierwszego turnusu. I doprawdy nikt z nas nie próżnował. Nasi młodzi skauci sprawdzali swoje umiejętności na marszu patrolowym, zdobywali sprawność artysty lepiąc garnki z gliny i ćwiczyli swoją kondycję na zawodach sportowych. Młodzi tropiciele przygód dotarli do Straży Pożarnej w Kozienicach gdzie pan strażak uczynił z nich jeszcze dzielniejszych skautów opowiadając o pożarach i demonstrując działanie sprzętu strażackiego.

 Nasi najmłodsi skauci mieli okazję wczuć się w rolę prawdziwych strażaków, gdy podczas zabawy gasili teatralne ognisko wiaderkami  z wodą. Jak przystało na prawdziwego podróżnika, który może znaleźć się w niebezpiecznej sytuacji, nasi skauci uczyli się jak powinien zachować się w razie wypadku oraz jak udzielić pierwszej pomocy. Fantom Albert był w tym zadaniu bardzo pomocny ;)

Więcej…

Lato z KCRiS

alt

 

Dziennik skauta - 2 lipca

Zgodnie z planem 2 lipca 2012 r. miała początek, w ramach "Lata w mieście 2012", półkolonijna przygoda. W tym roku dzieci wcielają się w rolę skautów. Frekwencja jak zwykle dopisywała. Tego dnia nasi bohaterowie zostali oprowadzeni po placówce (m.in. w gabinecie Pani Dyrektor Urszuli Strzelczyk), zapoznali się wzajemnie oraz z kodeksem skauta, zaprojektowali survivalowe nakrycie głowy, pisali dziennik skauta, a także zagrali w "jedno podanie".  Ten długi upalny i intensywnie spędzony dzień zwieńczony był specjalnością Szefa Kuchni Pani Basi i podwieczorkiem.  Zostały również przeprowadzone ostatnie roszady między trzema grupami, ponieważ nie każda pociecha trafiła tam gdzie ulubiony kolega. Humory już wszystkim dopisują. Zapraszamy do lektury kolejnych kart z dziennika skauta!

Więcej…

"Lato w mieście 2012" - aktywne wakacje

 

alt

 

Więcej…

Więcej artykułów…