Ale to już było...

Dzień 10: to już jest koniec.

 Poszukiwanie złota, ujeżdżanie wierzchowca, pokonywanie pokrętnych slalomów; m.in. takie zadania czekały na naszych Indian podczas ostatniego dnia Półkolonii. Puściliśmy wszystkie wodze fantazji. Ubraliśmy się w przygotowane wcześniej koszulki z autorskimi rysunkami, na głowach umieściliśmy skrupulatnie przyrządzane pióropusze; taki finał zorganizowaliśmy z pieczołowitością ; głównie dlatego, że w ostatni dzień półkolonii miała odwiedzić nas prawdziwa przedstawicielka Indian.

Więcej…

Dzień 9 turnusu I

W czwartek naszą indiańską wioskę odwiedzili goście. Byli to przedstawiciele Kroniki Kozienickiej, którzy zawitali u nas ze swoją kamerą. Na placu zabaw spotkali "Apaczów", dekorujących drzewa w stylu indiańskim. "Ogniste strzały" przyłapane zostały na ozdabianiu stroju ogromnego Indianina, natomiast "Płonące sokoły" na upiększaniu swojego ubioru.

 

Więcej…

Dzień 8: Magiczne Ogrody

W środę nasi mali Indianie wyruszyli na wielką wyprawę przez tereny ziemi lubelskiej. Dotarli do Kazimierza Dolnego, gdzie wybrali się na rejs pełen przygód. Wodnym szlakiem "Królowej Wisły" doświadczali widoku piękna otaczającej przyrody. Podczas wyprawy nie zabrakło przygód oraz pasażerów na gapę - latających mieszkańców Wisły - Śmieszek. Po przycumowaniu do brzegu zawitaliśmy do "Magicznych Ogrodów". Tam, przywitali nas mieszkańcy tej Krainy i wprowadzili w swój zaczarowany świat. Na początku naszej podróży poznaliśmy skrzata, który opowiedział historię magów Zorana i Araga. Nasi przewodnicy pokazali nam bajeczny, kolorowy świat "Magicznych Ogrodów" oraz ich mieszkańców. Po raz pierwszy w swoim życiu Mali Indianie spotkali na swojej drodze "żyjące drzewa", które spoglądały na nich, wydając z siebie tajemnicze dźwięki. Poznaliśmy zaczarowane ptaki; określały cztery kierunki świata.

 

Więcej…

Dzień 7 - indiańskie rzemiosło

We wtorek skoro świt, wszyscy mali Indianie, jak małe mróweczki zabrali się do pracy. "Płonące strzały" z wypiekami na tacy przystąpiły do wykonania pióropuszy, "Apacze" powiększyli swoją garderobę o własnoręcznie pomalowany tradycyjny strój indiański, natomiast "Ogniste strzały" stworzyły totem - symbol przynależności do plemienia.

 

Więcej…

Na półmetku - dzień 5 i 6

Nikt nie jest w stanie wytłumaczyć jak to się stało, że ten tydzień już minął. Nawet najstarszy szaman w wiosce, patrząc w gwiazdy, nie znalazł na tę zagadkę odpowiedzi. Tymczasem na półmetku naszych kozienickich poczynań - w miniony piątek - sprawdzaliśmy umiejętności malarskie naszych podopiecznych. Każda z grup znalazła coś dla siebie. Jedni rozstawili w Ogrodzie sztalugi, by puścić wodze fantazji i przelać swoją wyobraźnię na płótno. Inni znów weryfikowali swoje sprawności manualne zapełniając Ogród własnoręcznie zrobionymi indiańskimi tipi. Mali Indianie oczywiście wszystkim zadaniom podołali i otrzymali w nagrodę odznaki w Tajemniczej Księdze Sprawności.

 

Więcej…

Dzień 4 - z wodą za pan brat

Czwartego dnia "Indiańskiej przygody" Młodzi Indianie przybyli do "Magicznego Królestwa Wielkich Wód - Delfin".

Każda "szybka ryba" wyposażona w ekwipunek niezbędny do stawiania czoła wodnej przygodzie czerpała ogromną radość z zabaw w "Magicznym Królestwie Wielkich Wód - Delfin".

Tego dnia nie zabrakło jak to na Indian przystało zabaw w plenerze. Piękna pogoda sprzyjała zabawie na świeżym powietrzu, a każdy Młody Apacz cieszył się promieniami słońca, które swoim ciepłem otulało ich indiańską skórę.

Więcej…

Więcej artykułów…